Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 16 lipca 2017

Koniec lenistwa

Witam! Koniec lenistwa - czas coś w końcu napisać :) Autorowi niestety przydażyła się twórcza niemoc przez ostatnie dwa miesiące ale będąc sprawiedliwym czerwiec tego roku podobnie jak przez kilka ostatnich lat nie był przychylny. Przyzwoite zdjęcia udało się zrobić dopiero na początku lipca, a że sporo ich się nagromadziło kilka z nich postanowiłem zaprezentować ;) Mniej dziś będzie opisów bo to raczej standardy ale przy kilku pojawi się parę informacji. Na początek zdjęcie, które otwiera lipiec 2017 w moim archiwum a na nim stały popołudniowy gość na niebie nad Pajęcznem czyli Airbus A380 Emirates z Kopenhagi do Dubaju w nieco innej niż zwykle palecie barw.



Nad kolejną maszyną muszę się zatrzymać bowiem to jeden z najciekawszych choć nie największych samolotów pasażerskich średniego zasięgu jaki pojawia się od czasu do czasu nad Pajęcznem. Mowa o McDonnellu Douglasie MD-82, samolocie, który pierwsze loty rozpoczął w chwili kiedy wyrastałem z pieluch i zaczynałem nieśmiało składać pierwsze zdania ;) czyli w 1980 roku. Obecnie w Europie największym ich operatorem są linie Bulgarian Air Charter zajmujące się przewozem turystów spędzających wakacje w Bułgarii - sporo z nich zresztą ląduje w Polsce m.in w Katowicach czy też Poznaniu. Mi MD-82 przypomina ołówek i tak też go po swojemu nazywam :) Ten, który trafił do mojego archiwum wyprodukowany został w 1993 roku i przez pierwszych siedemnaście lat latał w barwach Alitalia a od 2010 roku użytkowany jest przez wspomniane Bulgarian Air Charter.



Teraz czas na coś, co może komuś kto czyta tego bloga da impuls aby pogapić się w niebo w poniedziałkowe poranki i przedpołudnia. W okolicach Pajęczna przebiegają trzy ścieżki schodzenia na trzy duże polski lotniska - Warszawa, Katowice oraz Kraków. Często prezentuję tutaj zdjęcia maszyn Swiss podchodzących do lądowania w Warszawie. Tym razem będzie także zdjęcie maszyny lądującej na Okęciu ale chcę zachęcić do wypatrywania naszego Dreamlinera, który co tydzień odbywa w poniedziałki właśnie lot do Krakowa z Chicago i ląduje na Balicach około 10.00 a później wraca do Chicago około 12.00. Pamiętam jak na początku mojej przygody ze spottingiem, jeszcze w czasie kiedy tylko obserwowałem ruch nad okolicą przy pomocy lunety największe wrażenie robiły przeloty Boeingów 767 LOT, które w 2010 roku latały na tej trasie. Później LOT zrezygnował z tego połączenia ale w tym roku dokładnie 10 lipca znów w rozkładzie pojawił się bezpośredni lot do Chicago z Krakowa. Jutro LOT10 do Krakowa powinien pojawić się w promieniu 30 kilometrów od Pajęczna - być może poleci nad miastem - warto wypatrywać około 10.00 :) A na zachętę nie Dreamliner a Boeing 772 EuroAtlantic Airways, wykonujący 6 czerwca lot dla linii TAP Portugal z Lizbony do Warszawy na wysokości 8 kilometrów nad Pajęcznem już schodzący na Okęcie - Dreamliner będzie niżej o około kilometr...



A teraz już nieco szybciej - 10 lipca tuż przed frontem burzowym pięknie pokazał się nad Pajęcznem kolejny A380 Emirates - tym razem lecący do Nowego Jorku - oto on:




Kolejna maszyna jaka trafia dziś do prezentacji to Boeing 77W Turkish Airlines z 12 lipca lecący ze Stambułu do San Francisco. To jeden z najdłuższych lotów jakie przelatują nad powiatem zarówno w dzień jak i w nocy:



I już niemal na zakończenie dzisiejszego wpisu dwie maszyny tego samego operatora z dziś jednakże uchwycone w zupełnie odmiennych warunkach. Ponieważ postanowiłem jednak troszkę poświęcić swój sen na poranne wstawanie dziś udało się wyłapać lecącego przed 5 rano Boeinga 77W Etihad z Chicago do Abu Dhabi. To najwcześniej wykonane zdjęcie tego roku w moim wydaniu. Co ciekawe jeszcze kilkanaście miesięcy temu ten lot pojawiał się nad Polską w fali przedpołudniowej lotów z USA między 11.00 a 13.00 - teraz do uchwycenia tylko bardzo wczesnym świtem.



I druga maszyna Etihad jaka dziś poleciała nad Pajęcznem ale już w dużo późniejszej porze - tuż przed połduniem. Tym razem to Boeing 789 Dreamliner a więc większa i druga w kolejności wersja rozwojowa użytkowanego przez LOT długodystansowca. Maszyna ze zdjęcia wykonywała lot z Waszyngtonu do Abu Dhabi.



I na koniewc jeszcze jedno dość ważne dla mnie zdjęcie z 13 lipca. Wydaje mi się, że jako jedny w Polsce uchwyciłem przelot Iła76 Ukraińskich Sił Powietrznych w asyście dwóch myśliwców SU27 do Wielkiej Brytanii na największe pokazy lotnicze maszyn militarnych Air Tatoo odbywające się bazie RAF w Fairford. Na zdjęciu widać tylko jednego myśliwca - drugi zwyczajnie nie zmieścił się w kadrze. Trochę szkoda, że nie nadleciały pięć minut później - miałbym nad głową czyste niebo, a tak musiałem łapać je w małej luce w chmurach i zabrakło czasu na odpowiednie wyostrzenie... Aha - jutro cała trójka będzie wracać, być może tą samą trasą :)



Pozdrawiam! 

wtorek, 16 maja 2017

Prosto z Kalifornii czyli u nas jest już jutro...

Witam! Czas na pierwszy majowy post. Wreszcie można cieszyć się z uroków ciepłej wiosennej aury a ja zaprezentuję dziś trzy maszyny trzech linii lotniczych, wszystkie lecące nad powiatem z Kalifornii na południe Polski. Loty z zachodniego wybrzeża USA są jednymi z najdłuższych jakie pojawiają się nad naszą okolicą - zazwyczaj są już w powietrzu ponad dziesięć godzin i mają za sobą pokonany dystans blisko dziesięciu tysięcy kilometrów. Jako pierwszy Airbus A380 Emirates, który z lotniska LAX wystartował przed 18.00 czyli około 2.00 naszego czasu. Przelatując nad Pajęcznem miał za sobą blisko 10 godzin i 40 minut lotu i pokonał 9660 kilometrów a do celu w Dubaju pozostało mu jeszcze ponad 4200 kilometrów i ponad 4 godziny lotu. Całą trasę maszyna przebyła w ponad 15 godzin pokonując dystans 13420 kilometrów!


Drugi gość lecący z Kalifornii wyruszył także z lotniska LAX trochę ponad dwie i pół godziny później czyli o 20.36 tamtejszego czasu czyli gdy u nas pojawił się już brzask wschodu Słońca po 4.30. Maszyna Turkish Airlines Boeing B77W miała do pokonania trasę krótszą od maszyny Emirates a nad Pajęcznem przelatywała po pokonaniu podobnej odległości 9687 kilometrów. Do celu miała jednak bliżej niż poprzedni, bowiem tylko 1165 kilometrów. W powietrzu lot THY10 spędził niespełna 12 i pół godziny i pokonał trasę trochę ponad 11 tysięcy kilometrów.


I trzeci lot z Kalifornii jaki dziś uchwyciłem. Tym razem startował nie z Los Angeles a z San Francisco i kierował się w stronę Tel Avivu w Izraelu. To Boeing 787 Dreamliner linii United Airlines. Wystartował z San Francisco o 21.50 tamtejszego czasu czyli tuż przed 5 rano w Polsce. Przelatując nad powiatem pokonał już prawie 9500 kilometrów i przebywał w powietrzu 11 godzin. Do celu pozostało mu niespełna 2500 kilmetrów i trochę mniej niż dwie godziny lotu...


Pozdrawiam!

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

A na Grzegorza, idzie...

Witajcie! Długa była ta przerwa na blogu ale ostatnich kilkanaście dni kwietnia raczej nie przypominało. Trzeba było być cierpliwym i jak to zwykle po okresie niepogody bywa, poczekać na nalot. Dziś częściowo udało się takowy uchwycić - częściowo bo w chmurach uciekło kilka(naście) maszyn lecących z USA i Kanady na południe. Te straty wynagrodził jednak bajeczny kontrast - kto miał okazję dziś dostrzec przedpołudniowe przeloty, bez trudu mógł dostrzec nawet bez sprzętu optycznego, charakterystyczne barwy linii Emirates na kilku maszynach. Było na co popatrzeć, więc dziś mało opisów a dużo zdjęć...

Boeing 77L Qatar Airways z Atlanty do Doha


Boeing 77W Qatar Airways z Dallas do Doha


Boeing 77W Qatar Airways z Nowego Jorku do Doha



Boeing B789 Dreamliner Etihad Airways z Waszyngtonu do Abu Dhabi



Boeing B77W Emirates z Seattle do Dubaju



Boeing B77L z Los Angeles do Dubaju



Pozdrawiam!

środa, 5 kwietnia 2017

Poranne EEG

Witam! Tytuł dziś nieco przewrotny - spokojnie nikt mi dziś o poranku nie skanował funkcji elektrycznych mózgu, no prawie nie skanował ;) Miło mi poinformować, że rozpoczął się czas zdjęć wykonywanych o poranku. Kwiecień a szczególnie maj to dla mnie miesiące kiedy warto wstać tuż po wschodzie Słońca i poczekać  na to co pojawi się na niebie nad okolicą. Nie zawsze uda się zrobić dobre zdjęcie ale jedno zawsze jest pewne - wrażenia wizualne będą niesamowite. Gra światła, półcienie i barwy są tak ujmujące, że często zdjęcie nie oddaje tego, co widać przez wizjer mojej lustrzanki, a bardzo często co widać gołym okiem. Dzisiejsze zdjęcie może nie najlepsze bo jak to bywa przy pierwszej porannej próbie trzeba było jeszcze wyczuć ustawienia aparatu i poszukać odpowiedniej ostrości, ale kto dziś około 6.30 zerknął w niebo, mógł dostrzec majestatycznie lecący z północy na południe nad Pajęcznem czterosilnikowy samolot. To kolejny A380 Emirates jaki pojawił się nad powiatem. Ten dzisiejszy z poranka, wykonywał lot z Nowego Jorku do Dubaju. A nosi rega A6-EEG :) I choć namiastka tego co było widać "na żywo" na zdjęciu:


Pozdrawiam!

niedziela, 2 kwietnia 2017

Ciężka sztuka

Witam! Na początek dementuję plotki jakoby blog miał się ku końcowi... Taki mały żarcik z okazji prima - aprillis oczywiście :) A teraz do rzeczy. Dzisiejsze mleczne niebo nie dawało nadziei na dobre zdjęcia co z resztą potwierdziło się niemal w stu procentach. Niemal, bowiem coś udało się dziś wychwycić z brudnego błękitu. Jedno zdjęcie, zapowiedź którego pojawiła się z rana kiedy po 10.00 północnym skrajem powiatu poleciał drugi po względem wielkości transportowy samolot świata - Antonov AN124 Rusłan. Jak się okazało była to zamiana jednej z maszyn, które rezydują w Lipsku a macieżystą bazę mają w Kijowie, na inny egzemplarz. Zmiennik porannego Rusłana pojawił się nad Polską parę minut po 15.00 i od strony Lubelszczyzny poleciał nad Radomiem w kierunku zachodnim kierując się na lotnisko w Lipsku. Trzeba więc było skorzystać z wolnej niedzieli i zaryzykować wyprawę na nowe miejsce do fotografowania przelotówek, gdzieś na skraju powiatu pajęczańskiego i gminy Rusiec. Wprawdzie drugi AN124 poleciał nieco dalej niż poranny, ale ustawił się tak ładnie do Słońca, że pomimo mizernych warunków, udało się go uchwycić w całej krasie. Co ciekawe - przeleciał w odległości około 15 kilometrów od miejsca obserwacji, jednak było wyraźnie słychać charakterystyczny dźwięk cztrech potężnych silników jakie napędzają tą piękną maszynę. Jak wspomniałem, AN124 to drugi po względem wielkości największy transportowy samolot świata. To także jedna z najcięższych maszyn w ogóle - ustępuje tylko jedynej w swym rodzaju Mriji AN225, Airbusowi A380 i Boeingowi 747 w niektórych wersjach. W 1993 roku AN124 został rekordzistą jeśli chodzi o pojedynczy, najcięższy ładunek transportowany drogą lotniczą, przewożąc ważący ponad 135 ton generator elektryczny marki Siemens. Rekord ten utrzymał się do 2009 roku, kiedy to Mrija przewiozła ładunek cięższy niż Rusłan. A teraz sam bohater dnia:


Pozdrawiam!