Łączna liczba wyświetleń

środa, 7 lutego 2018

Rosyjski wyż... część trzecia "Epilog"

Nic nie trwa wiecznie chciałoby się napisać - moc rosyjskiego wyżu nie dała rady i od południa nad okolicę tuż przed 12.00 napłynęły chmury. Skończyło się szaleństwo porannego fotografowania. Rzutem na taśmę kilka maszyn, które zdążyły przed frontem trafiło na matrycę. Niestety najciekawsza z dziś przelatujących nad powiatem, pojawiła się zbyt późno i strasznie mi szkoda, bowiem była okazja na pierwsze zdjęcie linii Atlas Air, wykonującej loty Cargo między innymi dla armii USA. Trzydniowy maraton zdjęć z pajęczańskiego nieba kończą więc trzy maszyny:

Jako pierwszy B77W Qatar Airways lecący z Dallas do Doha. To jedena z dwóch takich maszyn we flocie linii z Kataru w barwach związku linii lotniczych OneWorld, skupiającej wspólpracujących ze sobą przewoźników z różnych stron świata. 



A maraton zakończyły dwa loty z Los Angeles - jeden dla Qatar Airways i drugi dla Emirates. Do tego dwa kompletnie różne maszyny - lot do Doha wykonywał Boeing 777 w wersji 77L, czyli mający najdłuższy zasięg model z serii 777, zdolny zabrać na pokład od 300 do 400 pasażerów. Lot do Dubaju wykonywał dla odmiany Airbus A380, czyli największy pasażerski samolot świata, zdolny zabrać na pokład 525 pasażerów. A oto i one:

Qatar Airways B77L Los Angeles - Doha



Emirates A388 Los Angeles Dubaj



I tutaj chyba nastąpi koniec serii, bowiem na jutro i piątek prognozy nie dają zbyt wielkiej nadziei choć na małe okienko pogodowe. Wygląda więc na to, że pora powiedzieć "The End". Pozdrawiam!

wtorek, 6 lutego 2018

Rosyjski wyż... część druga "Nalot" :)

Nie lubię zimy... lubię zimowy błękit ;) Jakaś ewolucja lub rewolucja pod natchnieniem dzisiejszego przedpołudniowego nalotu... Działo się dziś, oj działo i to na skalę nie spotykaną od wielu miesięcy. Blisko 20 maszyn w lotach międzykontynetalnych nad powatem - bardzo dawno tego nie było. Różne maszyny, różni przewoźnicy i ten sam uśmiech na twarzy gdy nad głową pędzi piękna maszyna. Z całego dzisiejszego zestawu osiem maszyn, które pokazały się nad powiatem. Dwie pierwsze leciały parze tuż po 9.30 i najgorsze okazało się podjęcie decyzji, którą łapać - ostatecznie udało się uchwycić obie...

Qatar Airways A359 Filadelfia - Doha 9.37



Qatar Airways B77W Waszyngton - Doha 9.37



Potem było już łatwiej i kolekcja rosła...

Qatar Airways B77W Houston - Doha 11.09



Emirates A380 Los Angeles - Dubaj 11.20



Etihad Airways B77L Dallas - Abu Dhabi 11.26



Emirates A380 San Francisco - Dubaj 11.28



Emirates B77W Seattle - Dubaj 11.39



Singapore Airlines B77W Kopenhaga - Singapur 13.24 - swego rodzaju wisienka na torcie - to obecnie jedyna linia z Dalekiego Wschodu jaka pojawia się nad Pajęcznem...


A jutro być może powstanie odcinek trzeci :) Pozdrawiam!

poniedziałek, 5 lutego 2018

Rosyjski wyż...

Nie lubię zimy... Temperatury poniżej zera powodują u mnie niemal fizyczny ból a brak zieleni gasi humor. Czasami jednak te wszystkie "defekty" tej pory roku idą w zapomnienie a hasłem przewodnim jest "Rosyjski wyż". Czyste, bezchmurne niebo i szansa na zdjęcia powodują, że zapominam o udręce niskiej temperatury choć palce sztywnieją na spuście migawki i ciężko operować pokrętłem ostrości... Dziś taką euforię mogłem poczuć przez prawie godzinę między 10 a 11. Na czystym niebie co chwilę pojawiły się duże maszyny w lotach transkontynentalnych. To nic, że królowała jedna linia ale po okresie gdy na niebie królowała szara wata, każde dobre ujęcie działało jak... No dobrze nie przesadzajmy. Pięć maszyn z jeszcze nie idealnych warunków - kto wie jutro może być jeszcze lepiej, a tymczasem przegląd dzisiejszych zdobyczy...

Jako pierwszy A359 Qatar w locie z Filadelfii do Doha łapany przez chmury z nieco większej niż zwkle odległości:



Druga maszyna tej samej linii - tym razem mój ulubiony B77W w locie z Dallas do Doha:



Przerywnikiem okazała się maszyna Iran Air - A332 lecąca z Teheranu do Geteborga w Szwecji:



A potem w krótkich odstępach dwie kolejne maszyny lecące do Doha

B77W z Montrealu:



I ostatni, który okazał się dziś najbardziej fotogeniczny - B77L z Houston



Pozdrawiam!

piątek, 5 stycznia 2018

Królewskie otwarcie

Witajcie! Czas rozpocząć rok 2018 na blogu. Troszkę przyszło poczekać na szansę na pierwsze tegoroczne zdjęcie, ale pogoda jaka jest każdy widzi, a jeśli nawet pojawiło się trochę błękitu, to jak na złość nie było czasu lub też nic interesującego nie pokazywało się nad powiatem. Dziś jednak trzeba było wykorzystać przedpołudniowe okienka czystego nieba i kiedy nad Polskę od południa w okolicy Krynicy wleciał bohater wpisu, spakowałem sprzęt i pojechałem na miejsce, gdzie jak wyglądało powinien pojawić się w najlepszej odległości na zdjęcia. Tymczasem gdzieś nad Krakowem maszyna lekko skorygowała kurs i zamiast pokazać się z profilu poleciała mi w zenicie. Zabrakło niestety trochę światła, bo zdjęcie mogłoby być nieco lepsze, ale nie ma co narzekać, bowiem po raz pierwszy rok otwiera rzadko fotografowana nad Polską maszyna linii Saudia z Arabii Saudyjskiej. Od kilku dni pomiędzy 10.00 a 12.00 maszyny narodowej linii z Arabii Saudyjskiej lecące do USA lub Kanady przelatują nad Polską i najczęściej robią to gdzieś na obrzeżach powiatu, szkoda więc było dziś nie skorzystać z okazji. Tym bardziej, że do tej pory maszyna Saudii trafiła do mojego archiwum tylko raz - w lipcu ubiegłego roku na trasie do Toronto. Za to dziś B77W Saudii w locie SVA35 z Dżuddy (Jeddah) do Waszyngtonu otwiera lotnicze obserwacje i fotografie w roku 2018 :) 



Pozdrawiam!

sobota, 30 grudnia 2017

Sprintem przez rok 2017

Witajcie! Czas na krótkie podsumowanie mijającego roku i ostatnie już w tym roku zdjęcie. Jak podsumować ostatnie 12 miesięcy - na dobrą sprawę był jednym z lepszych od czasu powstania bloga - więcej wpisów pojawiało się tylko w czasie, kiedy nad powiatem lotnicze życie tętniło w pełni, a nad niedaleką miejscówkę w Łasku w okresie wiosenno - letnim jechało się "w ciemno" wiedząc, że przez trzy - cztery popołudniowe godziny nazbiera się na matrycę kilka maszyn lecących na trasach do Azji czy Australii. Statystycznie jednak wcale nie było tak kolorowo - 74 dni zdjęciowe, przy czym druga połowa roku a szczegółnie okres od początku września do dziś moim zdaniem bardzo mizerny. Zaledwie kilka słonecznych dni, mało ciekawostek i ruch, który na linii południe - północ odsunął się mocno od Pajęczna i choć nie jest daleko, żeby coś uchwycić w lepszej jakości i odległości trzeba podjechać w okolice północnego krańca powiatu. Owszem trafiło się kilka ciekawostek jak choćby tankowanie z 6 stycznia, Dreamliner Royal Jordanian w specjalnym malowaniu, kilka maszyn w lotach dostawczych do swoich linii (patrz m.in post z 14 grudnia) ale najciekawsze zdjęcia zrobiłem latem na sesji wyjazdowej. Kolejna wizyta w Dąbkach przyniosła zdjęcie tego roku i w kolejne wakacje zapewne też tam będę. Czegoś jednak od 2014 roku brakuje i widoków na zmianę tej sytuacji raczej nie ma. Pozostaje czekać na chwilę gdy pogoda zgra się choć trochę z ruchem nad okolicą w roku 2018. Najciekawiej może być w kapryśnym czerwcu podczas Mundialu w Rosji. Jeśli do Moskwy, Jekaterynburga, Kazania czy też Rostowa nad Donem wybierze się trochę kibiców z Niemiec, Portugalii czy Szwajcarii sporo lotów powinno (choć nie musi) pokazać się nad powiatem. A rok 2017 kończy częsty gość w tegorocznych wpisach czyli Boeing 787 Dreamliner - tym razem w wersji 787-800 linii Royal Jordanian...


Życzę dobrego, lotniczego 2018 roku :) Pozdrawiam!